1°C Pochmurno z przejaśnieniami

Bielsk Podlaski przeniesiony na płótno i uwieczniony w albumie

Niewiele odbywa się w Bielsku Podlaskim wydarzeń, które pozwalają bliżej przyjrzeć się lokalnemu malarstwu. Dzisiaj możemy być pewni, że ta jedna z gałęzi sztuk plastycznych ma się bardzo dobrze i kwestią czasu pozostaje, kiedy zyska zasłużony rozgłos. W Bielskim Domu Kultury zaprezentowano album „Bielsk Podlaski w malarstwie”, dzięki któremu nasze rodzime miejsce dołączyło do malarskich miast Polski.

Album „Bielsk Podlaski w malarstwie” to dotychczas największy zbiór obrazów, które przedstawiają charakterystyczne dla miasta obiekty. Przeglądając katalog, bez poczucia przynależności do tego konkretnego miejsca urodzenia, strona po stronie można odnieść wrażenie istnienia zróżnicowania, które tworzy jedną i bogatą całość. Prezentacja folderu jest na swój sposób podsumowaniem czterech lat działalności pracowni plastycznej „Atelier”.

„Tak, to z pewnością wielkie wydarzenie, ponieważ pracowaliśmy na to bardzo długo. Na zajęciach przecież nie rysowaliśmy czy malowaliśmy jedynie nasze miasto, ale gromadziliśmy najlepsze prace by móc je zamieścić w albumie. Bardzo się cieszę, że doszło do wydania tego albumu, bowiem dzięki niemu nasze miasto dołączy do malarskich miast Polski” – mówiła kierownik ds. Edukacji Artystycznej w Bielskim Domu Kultury oraz założyciel i kierownik artystyczny Pracowni Plastycznej „Atelier” Maria Babulewicz.

Atelier. Zmierzyć się z fenomenem sztuki

Mówiąc i myśląc o kulturze w Bielsku Podlaskim, kwestia malarstwa zawsze pozostaje nieco w cieniu. Choć może być to krzywdzące, ten element naszego życia kulturalnego nigdy nie przybrał rozmachu, którym cieszą się inne składniki stanowiące o naszej tożsamości lokalnej. Na pewno jego miłośnicy mogą liczyć, że będzie go więcej, gdyż na chwilę obecną jest go zdecydowanie za mało.

Pracownia Plastyczna „Atelier” powstała w 2013 roku z inicjatywy obecnego dyrektora Bielskiego Domu Kultury Małgorzaty Bil-Jaruzelskiej. Założycielem i kierownikiem artystycznym jest Kierownik ds. Edukacji Artystycznej w Bielskim Domu Kultury Maria Babulewicz. Jest to miejsce, które zrzesza różnych ludzi, ale pełnych artystycznej pasji, pragnących konfrontacji z fenomenem sztuki poprzez dyskusję o niej i z nią.

„To, że jest za mało malarstwa, jestem tego zdania od wielu lat i dlatego, dzięki inicjatywie dyrektora Bielskiego Domu Kultury Pani Małgorzacie Bil-Jaruzelskiej, powstała ta pracownia. Pracownia, która w dalszym ciągu jest otwarta na nowych uczestników. Pracownia, która skupia ludzi o różnych profesjach, chcących rysować, malować i dzielić się swoim też doświadczeniem. Chcących też nabyć umiejętności poznawania nowych technik plastycznych, którzy chcą się otworzyć bo w wielu z nich drzemie taka chęć tworzenia, ale nie mogli się wcześniej na to zebrać i nie było takiego miejsca. Tu myślę, że każdy znajdzie takie miejsce i naprawdę ci, którzy są w pracowni świetnie się rozwijają. Już nie wstydzą się swoich prac. Pokazują, gdzie tylko to możliwe. Ja staram się w tym dopomóc” – mówiła kierownik ds. Edukacji Artystycznej w Bielskim Domu Kultury oraz założyciel i kierownik artystyczny Pracowni Plastycznej „Atelier” Maria Babulewicz.

„To co malowaliśmy, jest nam wszystkim bliskie”. Artyści są sercem albumu

Kościoły, cerkwie, Ratusz Miejski czy Dworek Smulskich – m.in. te obiekty zostały uwiecznione na płótnie, a następnie przeniesione do albumu „Bielsk Podlaski w malarstwie”. Wybór był raczej oczywisty – wielu z nas z marszu wymieniłaby te miejsca i wskazałaby je przyjezdnemu jako coś, co warto zobaczyć. Co widzi artysta, kiedy patrzy na Bielsk Podlaski?

„Bielsk Podlaski jest fajnym, inspirującym miastem. Może nie ma tutaj zbyt dużo takich budyneczków, które mogłyby przedstawiać Bielsk poza kościołami i cerkwiami, aczkolwiek to są fajne rzeczy dla malarzy, artystów. Ja z sentymentu gdzieś tam parę budynków widzę, które już chciałbym uwiecznić. Gdy dostałem propozycję, żeby moje prace znalazły się w albumie, ktoś tam powiedział: a może nie ratusz, bo on wszędzie dominuje i w ogóle i tak się postawiłem, że jednak zrobię ten ratusz” – mówił Marcin Kryszpiniuk, który oprócz Ratusza Miejskiego uwiecznił nieistniejący już drewniany budynek przy ul. Kościuszki.

Zarówno dyrektor Małgorzata Bil-Jaruzelska, jak i Maria Babulewicz podkreślają, że album to przede wszystkim osoby tworzące jego zawartość.

Dyrektor Bielskiego Domu Kultury stwierdziła, że promocja bielskich twórców to przesłanie, które towarzyszyło wydawaniu albumu „Bielsk Podlaski w malarstwie”:

„Promocja twórców bielskich – to jest przesłanie, które nam towarzyszyło cały czas w wydawaniu tego albumu. Chcieliśmy połączyć promocję miasta z promocją ludzi, którzy tutaj żyją, tworzą, mają talent i chcą ten talent oddać swojemu miastu” – mówiła dyrektor BDK Małgorzata Bil-Jaruzelska.

„Wydaje mi się, że to jest cenna inicjatywa dlatego, że nie zaprosiliśmy tutaj kogoś z zewnątrz, kto przyjechałby i namalował szereg obrazów przedstawiających architekturę naszego miasta. Tylko jest to szereg obrazów ludzi, którzy się tutaj często urodzili, bądź też zawodowo się związali z tym miejscem” – dodaje Małgorzata Bil-Jaruzelska.

„Myślę, że najistotniejsze jest to, że większość tych autorów pochodzi stąd, z tego miasta. To co oni malowali, co ja też tworzyłam, jest nam wszystkim bliskie. Zupełnie inaczej maluje się coś, czego się nie zna, a zupełnie inaczej tworzy się, nawet takie batiki w technice woskowej, kiedy my znamy i rozumiemy charakter tego miasta. Kiedy znamy budownictwo sakralne, świeckie. Kiedy z tym obcujemy na co dzień i dlatego też z miłą chęcią do tego tematu naszego miasta podchodziliśmy wielokrotnie” – mówiła Maria Babulewicz.

Powstanie albumu zawdzięczamy członkom „Atelier”, a dokładnie: kierownikowi artystycznemu Marii Babulewicz, Szymonowi Ambrożewiczowi, Tomaszowi Korzenieckiemu, Robertowi Kosowi, Piotrowi Kozłowskiemu, Marcinowi Kryszpiniukowi, Annie Kuzyce, Elżbiecie Niczyporuk, Alinie Pachwicewicz, Annie Sawickiej, Ewie Skrzyniarz oraz Irenie Ewie Wróblewskiej.

Więcej miejsca dla lokalnego malarstwa? Wszystko przed nami!

Na chwilę obecną najważniejszą kwestią wydaje się, aby album po prostu trafił do jak największej grupy mieszkańców Bielska Podlaskiego – w końcu to oni są odbiorcami i wyznacznikiem kierunku, w jakim ma podążać lokalna kultura. Jeżeli chodzi o malarstwo, to możemy być pewni, że najbliższe miesiące przebiegną pod dyktandem ciężkiej pracy artystów, a później, na co miłośnicy z pewnością liczą, będziemy mieli kilka większych wystaw. Jedną z nich będzie m.in. wernisaż wykonany w różnych technikach malarstwa Marii Babulewicz oraz Marcina Kryszpiniuka, który pokaże „portrety znane i mniej znane”.

Bielsk Podlaski przeniesiony na płótno i uwieczniony w albumie komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na iBielsk.pl