21°C rozproszone chmury

Podlasie moja miłość zderzenie wielu kultur

Blogi, Podlasie miłość zderzenie wielu kultur - zdjęcie, fotografia

Coś w tym jest, bo portrety ciekawych ludzi same mówią za siebie. Tak jak mnie kiedyś uczono, że : "...najpierw było słowo..." i to jest prawda, bo gdyby mnie ktoś zapytał co mnie najbardziej urzeka, to z całą pewnością odpowiadam, że słowo. Tu na Podlasiu w szczególności, bo słowa białoruskie z rosyjskimi, ukraińskimi i polskimi. To przyciąga, ta inność, odrębność zwyczajów, tradycji, no i mowy. Zawsze powiadam, że znajomość innego języka jest przysłowiowym oknem na świat. Barwność strojów, przysmaków kulinarnych, muzyki, tańców, tworzą swoisty tygiel wielokulturowości. Warto poznawać, bo to ubogaca człowieka.
 

Ostatnio obejrzałam w telewizji występ teatru "Antrakt" , który obchodził dwudziestolecie swojego istnienia. Występ odbywał się w Bielskim Domu Kultury i co mnie najbardziej urzekło w tym teatrze, to umiejętne połączenie gry aktorów tych najmłodszych z aktorami retro, czyli tymi dużo starszymi. Trzeba przyznać, że świetnie się dogadują, a ich gra jest rzeczywiście mistrzowska. Jest na co popatrzeć i nakarmić swoją duszę. Wszystkim tym zajmuje się mała, drobna kobietka o wielkim sercu i nad wyraz skromna. Pani Ela Fionik, cudowny człowiek, serdeczny ciepły, życzliwy i cierpliwy. Sama miałam okazję wystąpić w kilku scenkach pod jej kierunkiem i z przyjemnością brałam udział w tych zajęciach.

Portrety artystów są bardzo ciekawe, szczególnie tych starszych, bo i mają oni na swoim koncie wiele zdobytych nagród i wyróżnień. Ich działalność jest widoczna na tle miasta. Pani Nina Bielecka, cudowny człowiek, artystka, wieloletni kierownik zespołu "Wasiloczki". Osoba skromna, a tak ciekawa postać. Jest widoczna w rozmaitych chórach, teatrze. Kulturalna no i mimo wszystko zawsze uśmiechnięta. Pan Władysław Wiesiołowski, cudowny recytator, mistrz gry aktorskiej, wspaniały przyjaciel, odtwórca postaci Józefa Piłsudskiego. Pan Jan Oniszkiewicz, bardzo skromny, ciepły i dobry aktor, tancerz i chórzysta. Jest jeszcze pani Halina Sawin, aktorka, jej role są fantastyczne, nie znając jej trzeba ją kochać. 

W ostatnim czasie miałam wiele razy okazję podziwiać kultywowanie języków, bo i białoruski i rosyjski i ukraiński i polski. Trzeba się cieszyć, że tu w tak niewielkim miasteczku istnieje tak wielki szacunek do słowa i do tego co jest nasze, rodzinne. Były też programy "Pociąg kulturalny" , które zaistniały dzięki władzom. Trzeba cieszyć się, że nasze dziedzictwo kulturowe podtrzymywane jest dzięki ludziom pracującym w Bielskim Domu Kultury, każdy może się tam odnaleźć i rozwijać swoje pasje. Dziś skromni - jutro znani, np: "Kot" - Piotr Świetliński, tomek Korzeniecki, Szymon, Marylka Babulewicz, Ela Gerez. Wszystko młodzi, pani Justyna Porzezińska z cudownym zespołem "Fart" - to jest właśnie to, co potrzebne jest ludziom w dzisiejszym czasie tak bardzo trudnym. Trzeba dodać, że BDK współpracuje też z duchowieństwem, które pomaga jak może bo są też konkursy pieśni religijnej. Śpiewa cudownie Bractwo Cyryla i Metodego. Mamy więc odpowiedź: "Nie samym chlebem człowiek żyje, duszę też trzeba nakarmić". To jest właśnie to co najbardziej ukochałam w Podlasiu, to też jest moje zderzenie z wielokulturowością. 
Pozdrawiam moich czytelników. 
 

(fr. książki Orynki)

Podlasie moja miłość zderzenie wielu kultur komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na iBielsk.pl





Blogi, Bielsk Podlaski - więcej informacji