Reklama

Hejnał Miasta Bielsk Podlaski?

02/02/2017 16:00

Na posiedzeniu styczniowej Sesji Rady Miasta Bielsk Podlaski wywiązała się dyskusja na temat tego, czy Bielsk powinien mieć hejnał. Złożono w tej sprawie wniosek, który na chwilę obecną nie znalazł wyraźnego poparcia wśród radnych miasta.

Wniosek, którego treść mówi o bezzwłocznym podjęciu prac przez Burmistrza Miasta, mających na celu podjęcie uchwały w sprawie opracowania Hejnału Miasta Bielsk Podlaski, nie znalazł wymaganego poparcia i stosunkiem głosów: za 4, przeciw 8, wstrzymało się 6, nie został przyjęty. Wiele wskazuje jednak na to, że w przyszłości sprawa Hejnału Miasta Bielsk Podlaski powróci. Radni mają zatem czas, aby przeanalizować wszystkie argumenty, a przede wszystkim wziąć pod uwagę opinię mieszkańców, którzy powinni mieć w tej konkretnej kwestii najwięcej do powiedzenia i ostatecznie decydujący głos.

O tym, aby wpierw spytać mieszkańców, mówił radny Tomasz Sulima, który jako pierwszy wypowiedział się na ten temat:

Reklama

„Temat hejnału nie jest dla mnie zaskoczeniem, natomiast trochę dziwię się, że akurat teraz taki moment, taki temat. Mam wrażenie, że po ostatnim posiedzeniu Sesji Rady Miasta też były tematy z kwestii wydawania pieniędzy zbędnych. Opracowanie hejnału będzie kosztować. Pamiętam, że był duży problem o to, że urząd planuje zakup samochodu. Mam wrażenie, że jakieś poprawki, które faktycznie moglibyśmy nanieść na statut miasta powinny dotyczyć dużo ważniejszych spraw niż hejnał i myślę, że w pierwszej kolejności powinniśmy zapytać mieszkańców miasta, co o tym sądzą, czy to nie będzie po prostu wydatek zbędny. Na tym etapie mam wrażenie, że to nie ma większego sensu” – mówił radny Tomasz Sulima.

Przewodniczący rady miasta Igor Łukaszuk zwrócił uwagę, że musimy wpierw poznać ewentualne koszty:

Reklama

„Nie chciałbym oceniać wniosku komisji, ale sądzę, że najpierw należałoby zastosować zapytanie o ewentualne koszty opracowania takiego hejnału i dopiero po informacji na temat kosztów podejmować decyzje. Dlatego że niewątpliwie pociągnie to za sobą wydatki i warto byłoby mieć świadomość w jakiej wysokości” – mówił przewodniczący rady Igor Łukaszuk.

Radny Aleksander Bożko zadał natomiast bardzo istotne pytanie: jak ten hejnał byłby wykorzystywany?

„Powiem szczerze, że ja byłem przeciwko temu wnioskowi, tzn. nie całkowicie, tylko po prostu moja była propozycja taka, żeby miasto, Pan Burmistrz, pracujący urzędnicy zorientowali się mniej więcej, ile taki hejnał może kosztować. Bo tak jak wiem (...) suma za napisanie hejnału to jest na pewno koszt dość pokaźny. Trudno powiedzieć załóżmy dzisiaj, jaka to jest suma, ale na pewno będzie parę tysięcy kosztowała. Moja propozycja, Proszę Państwa, jest taka: podtrzymuję swoją propozycję z komisji, żeby dzisiaj ten wniosek odrzucić (...). Bo też Proszę Państwa powinniśmy się zastanowić do czego nam ten hejnał jest potrzebny. Jak on będzie wykorzystywany? Czy tylko po to, żeby był? Bo większe miasta mają po prostu inne sprawy, na których ten hejnał jest po prostu nadawany, wykorzystywany” – mówił radny Aleksander Bożko.

Reklama

Radny Witold Sysuła, który zdaje się być entuzjastą w kwestii Hejnału Miasta Bielsk Podlaski, mówił o jego przydatności w promocji samego miasta:

„Myślę, że jest to jakiś pomysł komisji, radnego, żeby zwiększyć promocję miasta, bo myślę, że to temu ma służyć. (…) Myślę, że hejnał, który zostałby opracowany na rzecz naszego miasta pomógłby w pewnej promocji i pokazaniu się, byłby kojarzony z naszym miastem. Myślę, że to nie jest zły pomysł. (…) To jest wniosek, czyli rzecz jeszcze taka, nad którą można pracować i nad którą można dyskutować, do której Pan Burmistrz też będzie musiał się odnieść, ustosunkować. Kwestia pieniędzy? Proszę Państwa, mówmy o pewnych rzeczach szczerze i tak do końca, bo używanie argumentu, że to będzie kosztować? Wszystko kosztuje. Ale tak sobie weźmy ten nasz budżet, tak spróbujmy mu przyjrzeć się dokładnie, to myślę, że wiele rzeczy można by było, powiedzmy, sobie zaoszczędzić i tych pieniędzy troszkę znaleźć. Jeżeli będziemy się takim argumentem posługiwali, to rzeczywiście można i tak to odrzucić i wiele rzeczy – spotkań, imprez i różnych historii. Ale chyba nie na tym rzecz polega. Trzeba wszystko ważyć, pewne argumenty brać pod uwagę, a myślę, że to jest temat warty zastanowienia i warty rozważenia. Dlatego byłbym za tym, żeby ten temat zacząć i ten temat podjąć i nad tym jakby głębiej się zastanowić i popracować” – mówił radny Witold Sysuła.

Reklama

Głos w sprawie po raz drugi zabrał Tomasz Sulima, który uważa, że akurat w aspekcie promocji Bielska Podlaskiego muszą wystąpić kompleksowe działania:

„Pozwólcie, że takie porównanie zastosuję: wymyślanie w tym momencie hejnału porównałbym do czegoś takiego, że mamy zagospodarować park i kupujemy jeden krzew. Ładny krzew, postawmy go, niech cieszy oko. No, ale co dalej? Ten krzew nie załatwia sprawy. O czym chcę powiedzieć? Jeżeli myślimy o promocji miasta, tutaj muszą nastąpić pewne kompleksowe działania. To jest pomysł, idea, strategia promocji miasta. Hejnał nam niczego nie załatwi. To jest pojedynczy wystrzał, to jest jeden krzew w parku, który nie stanowi o tym parku, o tym, że przyjemnie nam będzie do tego parku wejść. Także pod rozwagę. Uważam, że nasze miasto być może nie teraz, ale potrzebuje pewnej strategii i promocji miasta” – mówił radny Tomasz Sulima.

Reklama

Wiceprzewodniczący Andrzej Leszczyński po raz kolejny zadał pytanie: jak ten hejnał byłby wykorzystywany?

„Chciałbym powiedzieć, że przeglądając statuty innych miast województwa podlaskiego, to hejnał jako hejnał, ma miasto Łomża i Białystok. Pozostałe miasta nie mają tego hejnału jako wpisane w statut miasta i chciałbym powiedzieć jedną rzecz, że to jest tak, że ten hejnał będzie wykorzystywany raz w roku czy dwa razy w roku. Gdzie my go zastosujemy? No trudno powiedzieć. Czy to jest promocja miasta? W jakimś stopniu tak, ale nie do końca uważam. A pieniądze wydane na ten cel mogą być swobodnie przyjęte jako reklama miasta. Także tyle mogę powiedzieć” – mówił wiceprzewodniczący Andrzej Leszczyński.

Reklama

Głos zabrał wreszcie sam Burmistrz Miasta Bielsk Podlaski Jarosław Borowski:

„Czy w naszym mieście jest potrzebny hejnał? No właśnie rozgrzała dyskusja i pewnie ta dyskusja mogłaby trwać dużo dłużej i można znaleźć wiele argumentów za i pewnie też wiele argumentów przeciw. Czy hejnał może się przyczynić do promocji miasta? Ja osobiście nie znam żadnej osoby, która by jeździła do różnych miast, żeby wysłuchać hejnału. Być może nie znam takich ludzi, ale mam wielu znajomych, którzy się turystyką interesują i w zupełnie innych celach tam się udają. Na komisji padł taki wniosek i zaczęliśmy się przyglądać tematowi. Proszę Państwa, ostatnio hejnał zamówiło miasto Rzeszów. Zapłaciło za to 40 tys. zł dla kompozytora. Natomiast to nie jest jedyny koszt, który się z tym tematem wiąże. Trzeba powołać komisję, w której zasiądą fachowcy i ocenią, bo Pan Andrzej (przyp. Andrzej Waszkiewicz) powiedział, że może bielscy twórcy. Mamy na pewno utalentowane osoby, ale czy to są osoby, które potrafią skomponować hejnał? Hejnał to nie jest fanfara, to nie jest melodia – to jest całość. To powinien być kompozytor, ktoś kto posiada ku temu wykształcenie, ktoś kto posiada pewien dorobek, ktoś kto zna specyfikę naszego regionu, naszego terenu. Ten hejnał musi się z czymś wiązać. Jeżeli mamy w herbie tura, to trzeba nawiązywać do ryków zwierzęcia? Ano nie wiadomo. To po to trzeba powołać komisje, która się będzie spotykała, która określi jakieś założenia – czy to ma trwać, nie wiem, trzydzieści sekund, czy to ma trwać dwie minuty – a to wszystko powoduje następny ciąg wydarzeń. Także Urząd Miasta nie jest na stanowisku, że nie będziemy tego robić. Jeżeli Państwo Radni przyjmiecie taki wniosek, to my w naszej najlepszej wierze, tak jak potrafimy, postaramy się przygotować informację, z jakimi kosztami przygotowanie, opracowanie, później emitowanie tego hejnału by się wiązało. Bo dzisiaj tak naprawdę bardzo trudno powiedzieć czy ważniejszą sprawą jest hejnał czy ważniejszą sprawą jest zrobienie ciepłej wody w Gimnazjum nr 1. No, Proszę Państwa – koszula bliższa ciału. No, ale jak powiedziano, nie samym chlebem człowiek żyje i to jest decyzja, to jest wybór. To jest wybór, w którym poruszamy się w jakichś określonych, zamkniętych ramach. To nie jest, że my mamy nieograniczone możliwości. Nie, nie mamy nieograniczonych możliwości. Staramy się działać na miarę tego, co możemy, ale staramy się to robić rozsądnie” – mówił Burmistrz Miasta Bielsk Podlaski Jarosław Borowski.

Reklama

Na zakończenie po raz drugi wystąpił radny Witold Sysuła, który obalił argument burmistrza „czy chcemy ciepłą wodę czy hejnał”, a także zaapelował o spokojne rozważenie wszystkich „za” i „przeciw”:

„Nie podejrzewałem Pana o taki sposób myślenia, o taki sposób wypowiedzi. Pan mówił, takiej argumentacji użył: chcemy hejnał czy ciepłą wodę w szkole. Ja podobnej argumentacji mógłbym używać wielokrotnie – czy chcemy gwiazdę, która tutaj pojawiła się przed ratuszem czy ciepłą wodę w szkole? Czy chcemy samochód za 120 tys. czy może za 100 tys. czy ciepłą wodę? Nie używajmy takiej argumentacji. Ja rozumiem, że to jest chwytliwe, że to ładnie się sprzedaje w mediach, ale rozmawiajmy trochę tak bardziej merytorycznie, a nie na takiej zasadzie. Używajmy argumentów, które są za i przeciw temu, żeby hejnał powstał” – mówił rady Witold Sysuła.

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2017-02-02 21:08:50

    Ale durnoty to aż żal. bielsk potrzebuje hejnału a nie ulic.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2017-02-02 21:31:55

    to jako mieszkaniec się wypowiem, że NIE dla tego pomysłu

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2017-02-02 22:30:35

    A nie bo co? nie bo nie? hejnał były bardzo fajny. Drobnostka ale by była.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo iBielsk.pl




Reklama