Reklama

Pielęgniarki otrzymują podwyżki choć nie jest to kwota zachęcająca młodych do pracy

09/11/2015 02:19

Bielskie pielęgniarki przyjmują obiecane pieniądze, ale nawet po podwyżkach pensja nie będzie zachęcała młodych ludzi do pracy w służbie zdrowia. Ponad trzysta tysięcy złotych otrzymał Szpital Powiatowy w Bielsku Podlaskim z Podlaskiego Narodowego Funduszu Zdrowia na wypłatę obiecanych pielęgniarkom podwyżek.

 

Ponad trzysta tysięcy złotych zasiliło konto Szpitala Powiatowego w Bielsku Podlaskim. Pieniądze zostaną przeznaczone na wypłacenie obiecanych podwyżek do grudnia bieżącego roku. Pielęgniarki wywalczyły podwyżkę w wysokości 400 złotych brutto. Kolejne 400 złotych otrzymają w styczniu 2016 roku i tak przez kolejne trzy lata.

 

Beata Zbiegeń ze Związku Pielęgniarek i Położnych w Bielsku Podlaskim przyznaje, że pielęgniarki w negocjacjach chciały, aby podwyżka była wliczona do podstawy pensji. Jednak realizacja obietnicy nie przebiegła pomyślnie - podwyżka jest naliczana obok podstawy. Bielskie pielęgniarki podkreślają zgodnie, że za 5-7 lat nie będzie komu pracować. Praca pielęgniarki jest ciężka fizycznie i wyczerpująca. Obecne płace nie są atrakcyjne dla młodych ludzi, którzy nie zastanawiają się nad pracą w Polsce i wyjeżdżają na Zachód, gdzie ich kwalifikacje oraz pracowitość są cenione. Pielęgniarki już pracujące na oddziałach nie wyjeżdżają z powodu przywiązania rodzinnego oraz bariery językowej, zaś młody personel nie ma z tym problemu. Za kilka lat możemy mieć bardzo poważny problem z obsadą pielęgniarek. Nastąpi to, gdy duża część obecnego personelu będzie mogła przechodzić na emeryturę, a ta wśród pielęgniarek jest wyczekiwana, ponieważ kobiety pracujące w tak trudnych warunkach przez wiele lat borykają się z licznymi problemami zdrowotnymi. 

Reklama

 

W bielskim szpitalu zatrudnione jest dwieście pielęgniarek, gdzie sporo z nich wyrażało swój protest w Białymstoku czy Warszawie. Pieniądze przeznaczone na podwyżki pochodzą z finansowej rezerwy Narodowego Funduszu Zdrowia. W tym roku to 2.5 miliarda złotych, ale nie wiadomo, ile wyniesie ta suma w przyszłym.

 

O planach wobec między innymi pielęgniarek mówił w sierpniu w Bielsku Podlaskim Cezary Cieślukowski – wiceminister zdrowia. Oprócz kwestii finansowej poruszył wtedy kwestię odciążenia pielęgniarek z wypracowanych nadgodzin. Rozwiązaniem tego problemu miałoby być zwiększenie obsady na poszczególnych oddziałach.
 

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2015-11-09 15:01:42

    Pielęgniarki powinny najpierw zmienić swoje podejście do pacjentów. Fakt, że to co jest dziś to i tak niebo a ziemia w porównaniu do poziomu kultury jaki miał miejsce 5 lat temu ale ciągle wszystko się odbywa z wielką łaską. Już nie skomentuję jak mnie traktowano zaraz po urodzeniu dziecka bo aż żal mi się robi, jak te starsze panie podchodziły do faktu że młoda mama rodzi. Praca pielęgniarek jest ciężka... na Boga przecież one doskonale wiedziały na co się piszą. Jednak czego można oczekiwać od kobiet, które jeszcze w mentalnej komunie siedzą.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2015-11-09 16:30:03

    'młoda mama rodzi' i oczywiście żąda aby wszyscy przy jej skakali.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2015-11-09 16:55:36

    Jak urodzisz to zobaczysz że matka zawsze potrzebuje większej opieki :).

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo iBielsk.pl




Reklama