:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  17°C słabe opady deszczu

Tur de Bielsk 2018

W minioną niedzielę w popołudniowych godzinach Bielsk Podlaski został opanowany przez rowerzystów. Bielska Inicjatywa Rowerowa po raz szósty zorganizowała największą w regionie sportowo-rekreacyjną imprezę: Tur de Bielsk.

Tego wydarzenia przedstawiać nie trzeba. Około 180 miłośników dwóch kółek stawiło się na imprezę, która za cel obrała sobie popularyzację kolarstwa i turystyki rowerowej oraz promocję miasta wraz z terenami rekreacyjnymi, jakich nie brak w jego okolicach. Tur de Bielsk to inicjatywa, która niewątpliwie posiada wiele argumentów, zachęcających myśleć o niej jako o wizytówce Bielska Podlaskiego.

„Myślę, że frekwencja pokazuje, że to jest impreza, jakiej mieszkańcy chcą. Oni sami dzwonią i o nią pytają. W ubiegłym roku, gdy nie robiliśmy tego, miałem chyba z 20 telefonów: Kiedy?, A dlaczego nie, skoro zawsze było? – mówił Marek Troc, prezes stowarzyszenia Bielska Inicjatywa Rowerowa.

Bielszczanie oraz ci, którzy przybyli z różnych zakątków Podlasia, przejechali po specjalnie przygotowanych i wyselekcjonowanych trasach. W ramach Maratonu MTB i Mini Maratonu MTB sprawdzić się można było na dystansach odpowiednio 42 i 12 km. Na uczestników podchodzących do tego sportu bardziej rekreacyjnie czekał przejazd rodzinny o długości 5 km.

„Trasa była wymagająca i szybka. Mało było takich momentów wybijających z rytmu, ale cały czas trzeba było trzymać tempo. Trasa bardzo fajna, taka dosyć szybka, ale i bardzo ciekawa” – mówiła Ewelina Kamińska z klubu kolarskiego AGR Podlasie.

 

Mieszanka euforii i lęku

Co w momencie trwania takiego wydarzenia jak Tur de Bielsk czuje sam organizator? Oddajmy głos Markowi Trocowi:

„Euforię, która miesza się trochę z lękiem, z obawą, ponieważ bezpieczeństwo jest dla nas bardzo ważne podczas tej imprezy – żeby osobom na trasie nic się nie stało i dojechali bezpiecznie oraz cało do mety. Jednocześnie nie mam na to wpływu. Wszystko co mogłem zrobić – zrobiłem. Teraz czekam, czy na końcu liczba osób, które wyjechały, zgadza się i nic strasznego się nie stało. To jest lęk. A euforia? Jest za każdym razem, bo coś się dzieje, ludzie do nas przyjeżdżają i jest tutaj fajna zabawa” – mówił Marek Troc.

Tur de Bielsk jest elementem projektu, na jaki dodatkowo składają się dwie inne imprezy o podobnym charakterze: III Noworoczny Bieg Tura i IV Półmaraton Bielski. Całość przedsięwzięcia finansowana jest w ramach Budżetu Obywatelskiego Miasta Bielsk Podlaski.

bielsk podlaski tur de bielsk - komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się