:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  16°C pochmurno z przejaśnieniami

Tur wysoko wygrywa z Dąbrową Białostocką

W meczu 21. kolejki IV ligi grupy podlaskiej Tur Bielsk Podlaski pokonał Dąb Dąbrowę Białostocką 4:1. Na listę strzelców gospodarzy wpisali się Karol Kosiński, Mateusz Nakielski i Łukasz Pawluczuk.

Pierwszą połowę zdecydowanie lepiej rozgrywali piłkarze bielskiego klubu, choć już w 2 minucie to Dąb stworzył groźną sytuację. Z rzutu rożnego doskonałe dogranie otrzymał kapitan gości Michał Łabieniec, lecz piłka po jego strzale głową powędrowała obok słupka. Po tej okazji zawodnicy Tura Bielsk Podlaski zaczęli niemalże gnębić rywali swoimi ofensywnymi zapędami.

Bardzo dynamiczna i żwawa postawa zaowocowała szybkim wyjściem na prowadzenie. Będący tuż przed polem karnym Dąbrowy Białostockiej Mateusz Jakubowski w tempo dograł Karolowi Kosińskiemu, który zachowując się jak rasowy napastnik podręcznikowo wykończył akcję i w 11 minucie wpisał się na listę strzelców.

Kolejną widowiskową akcję przyniosła 35 minuta gry. Na odważny ofensywny zapęd zdecydował się Rafał Kulikowski. Mając sporo wolnego miejsca, z piłką przy nodze pognał wzdłuż boiska i dograł do Mateusza Jakubowskiego. Ten od razu oddał ją lewemu obrońcy, który wbiegł w pole karne przeciwnika i oddał strzał. Niestety interwencja bramkarza Dębu Pawła Bondziula sprawiła, że piłka trafiła w poprzeczkę. Niespełna dwie minuty później Paweł Bondziul znów musiał ratować swoją drużynę, wybijając piłkę na rzut rożny. Podczas tej akcji okazał się lepszy od Mateusza Nakielskiego, któremu sytuację strzelecką zapewniło nic innego jak podanie Mateusza Jakubowskiego.

Rzut rożny okazał się wystarczający, aby podwyższyć prowadzenie. Z narożnika w pole bramkowe trafiał Andrzej Kosiński. Lot piłki przedłużył głową Karol Car, a Mateusz Nakielski dostawił nogę i w 37 minucie dopisał swoje nazwisko na listę strzelców.

Trzy minuty przed końcem pierwszej połowy tuż przed własnym polem karnym niepotrzebnie faulował Piotr Kosiński i sędzia gwizdnął rzut wolny. Dogodna pozycja na nic się zdała, ponieważ Michał Łabieniec uderzył obok słupka, marnując tym samym jedną z niewielu okazji swojego zespołu.

Drugą połowę, podobnie jak pierwszą, rozpoczęła akcja gości. Kilka sekund po wznowieniu gry piłka powędrowała na skrzydło do Mateusza Jarmoszki. Ten podbiegł kilka metrów wzdłuż murawy i dograł Radosławowi Żero, który oddał strzał nad poprzeczkę bramki strzeżonej przez Patryka Siduna. Dziesięć minut później mecz zakończył Michał Walczuk. Skrzydłowy nabawił się urazu. Jego miejsce zajął Paweł Zawadzki.

W 61 minucie Tur Bielsk Podlaski prowadził już 3:0. Bardzo efektownie piłkę w siatce umieścił Karol Kosiński, wykorzystując podanie z bocznego sektora boiska.

74 minuta meczu przyniosła kibicom kolejną bramkę. Tym razem to jednak piłkarze Dębu byli tymi, którzy mogli cieszyć się z trafienia. Posłana ze środka pola wysoka piłka przeszła nad głowami bielskich obrońców i sam na sam z Patrykiem Sidunem znalazł się Maciej Orpik, który podciął lekko piłkę i, jak się później okazało, zdobył honorowego gola.

Niewiele zabrakło, by bielszczanie na bramkę odpowiedzieli bramką. Blisko podniesienia wyniku spotkania był Karol Kosiński, ale w ostatniej chwili z linii bramkowej piłkę wybił obrońca rywali. Tym razem dobrym podaniem popisał się Paweł Łochnicki.

Na sześć minut przed końcem regulaminowego czasu gry boisko opuścił autor dwóch trafień – Karol Kosiński. Zastąpił go Łukasz Pawluczuk. Trzy minuty wystarczyły, aby wykorzystał on wyśmienite dogranie Andrzeja Kosińskiego z lewej strony i ustalił tym samym wynik niedzielnego spotkania na 4:1.

Postawa Tura podczas dzisiejszego meczu na pewno bardzo się podobała. Piłkarze tworzyli wiele ofensywnych akcji, grali szybko, bez większych niepowodzeń dokładnie adresowali swoje podania do kolegów z drużyny, a przy tym potrafili wykorzystać niepewność, niedokładność i błędy rywala. Dobrze zaprezentował się rezerwowy Paweł Zawadzki, który zmienił raczej niewidocznego Michała Walczuka. Zawadzki jako skrzydłowy z wielkim pożytkiem walczył na swojej pozycji, cofając się bliżej strefy obrońców, a także w środku pola. Ważnymi zawodnikami tego spotkania na pewno byli Karol Kosiński, Mateusz Jakubowski oraz boczni obrońcy – bracia Krystian i Rafał Kulikowscy. Choć w praktyce dobrze wyglądała cała drużyna, to jej kręgosłupem i najmocniejszym punktem był grający tym razem jako defensywny pomocnik Andrzej Kosiński.

Andrzej Kosiński jako „szóstka” zastąpił zawieszonego za nadmiar żółtych kartek Andrzeja Lewczuka. „Odpokutować” musiał również Przemysław Koźlik.

 

Tur Bielsk Podlaski – Dąb Dąbrowa Białostocka 4:1 (2:0)

K. Kosiński 11’ 61’      Orpik 74’

Nakielski 38’

Pawluczuk 87’

 

Tur Bielsk Podlaski:

12 Patryk Sidun

17 Krystian Kulikowski

8 Karol Car (kpt.)

3 Piotr Kosiński – żółta kartka

19 Rafał Kulikowski

6 Andrzej Kosiński

10 Paweł Łochnicki

7 Karol Kosiński – żółta kartka

 (9 Łukasz Pawluczuk 84’ – żółta kartka)

16 Michał Walczuk

 (20 Paweł Zawadzki 55’)

11 Mateusz Jakubowski

 (18 Łukasz Popiołek 77’)

2 Mateusz Nakielski

Tur wysoko wygrywa z Dąbrową Białostocką komentarze opinie

  • gość 2017-04-26 19:45:29

    robię screenshota i wklejam w ramkę. napastnicy nas najlepsi strzelili bramki!!!!

  • gość 2017-04-27 11:09:38

    Wygrana jest wygrana. Bez znaczenia kto strzelał/

  • BKS - niezalogowany 2017-04-27 22:49:01

    właśnie...

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na iBielsk.pl





Piłka Nożna, Bielsk Podlaski - więcej informacji