Reklama

Anna Dąbrowska: „To jest człowiek, który osiągnął można powiedzieć wszystko, oprócz korony”

26/09/2019 15:43

Kierownik Muzeum Wnętrz Pałacowych w Choroszczy, historyk sztuki, znawczyni Branickich Anna Dąbrowska w Bielsku Podlaskim przedstawiła sylwetkę Jana Klemensa Branickiego, jednej z najważniejszych osobistości XVIII-wiecznej Rzeczypospolitej Obojga Narodów. W bielskim Muzeum zaprezentowano również katalog wystawy „W kręgu Branickich”, którą od połowy maja można oglądać w białostockim Ratuszu.

- Zamierzeniem tej wystawy było ukazanie, że Branicki nie był tylko człowiekiem, który miał reputację, dobrze się bawił i jakoś to mu wszystko przychodziło, wielka fortuna, wielki majątek lekko łatwo i przyjemnie – mówiła Anna Dąbrowska.

Trzeci w Rzeczypospolitej

 - To jest człowiek, który osiągnął można powiedzieć wszystko, oprócz korony. Do której pod koniec życia pretendował – mówiła Anna Dąbrowska.

Jak Klemens Branicki (ur. 1689 zm. 1771) związany z dworem królewskim systematycznie gromadził kolejne funkcje oraz tytuły, z których niewątpliwie najważniejszymi były hetman wielki koronny i kasztelan krakowski. To – jak mówiła Dąbrowska – zapewniło mu pozycje pierwszego świeckiego senatora Rzeczypospolitej. Dysponował również rozmaitymi majątkami.

Reklama

- Poseł królewski pisał, że jest dwóch królów w Polsce. Ale ten mniejszy, czyli Branicki ma więcej powagi i znaczenia – mówiła Anna Dąbrowska. – To świadczyło o tym, że był naprawdę osobą, z którą liczyły się dyplomacje krajów nie tylko ościenny, ale także Hiszpanii czy Francji. No i oczywiście Turcji.

Autorka katalogu „W kręgu Branickich” poświęciła czas jego trzeciej żonie – Izabeli z Poniatowskich, która – jak mówiła – przez wiele lat pozostawała w cieniu męża. Po jego śmierci, jako ukochana siostra króla Stanisława Augusta Poniatowskiego była jedną z ważniejszych postaci epoki stanisławowskiej.

Reklama

Wystawa dostępna do końca tygodnia

Wystawę „W kręgu Branickich” można oglądać w białostockim Ratuszu do końca tygodnia. Poświęcona została znanym osobistościom związanym poprzez koligacje rodzinne, układy polityczne czy stosunki towarzyskie z Janem Klemensem Branickim i jego żoną.

- Wystawa koncentruje się na ich przedstawieniach portretowych i choć jest ich tylko kilkadziesiąt, a to zaledwie ułamek z ogromnej liczby możnowładców, szlachty i duchowieństwa, które przewinęły się przez życie obojga małżonków, niemniej składają się one na swoisty zbiorowy portret osiemnastowiecznej elity towarzyskiej i potyliczej Rzeczypospolitej Obojga Narodów – podają organizatorzy.

Reklama

Większość prezentowanych obrazów, znanych z reprodukcji, które w tamtym czasie nie budziły negatywnych emocji, nigdy nie była w Białymstoku wystawiana.

- Niewątpliwą atrakcją są wykonane tuż po ich ślubie do warszawskiej rezydencji konterfekty samych Państwa Branickich pędzla Antoniego Tallmana. Prawdopodobnie po raz pierwszy znalazły się one w Białymstoku, gdyż od ponad 200 lat stanowią wyposażenie kościoła Trójcy Przenajświętszej w Tykocinie – podają organizatorzy.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo iBielsk.pl




Reklama