:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  10°C rozproszone chmury

Tur Bielsk Podlaski wygrywa Podlaski Puchar Polski

Tur Bielsk Podlaski zdobył Puchar Polski na szczeblu Podlaskiego Związku Piłki Nożnej. W finałowym spotkaniu Bielski Klub Sportowy pokonał Olimpię Zambrów 4:3. Dla gospodarzy bramki zdobywali bracia Andrzej, Karol i Piotr Kosińscy oraz Marcin Fiedorowicz.

Kibice, piłkarze, cały sztab szkoleniowy i sprawujący nad klubem władze mogą śmiało cieszyć się z wyjątkowego osiągnięcia – Puchar dla Tura! To, co ujrzeliśmy na boisku ciężko jakkolwiek starać się opisywać, ponieważ żadne słowa nie oddadzą widowiska, jakie ujrzeliśmy na stadionie przy ul. Elizy Orzeszkowej. Na siedem minut przed końcem regulaminowego czasu gry gospodarze przegrywali 1:3. Tyle jednak wystarczyło, aby pokazać prawdziwy charakter i o co właściwie w tej grze chodzi, a także co jest w niej takiego pociągającego i pięknego. W decydującym momencie bielscy piłkarze stali się definicją dla określenia „prawdziwa drużyna” i skończyło się na 4:3.

Wejście Tura w mecz – stosując „lekkie niedopowiedzenie” – nie było idealne. Gra podopiecznych Pawła Bierżyna kompletnie się nie kleiła. W 12. i 17. minucie goście bliscy byli objęcia prowadzenia, ale w obu sytuacjach fantastycznie zachował się Maciej Kowalski, za pierwszym razem broniąc praktycznie w sytuacji sam na sam, a za drugim przenosząc zmierzającą w okienko piłkę nad poprzeczkę.

W pierwszej połowie to Olimpia narzucała warunki gry. Przyjezdni dość swobodnie poruszali się po boisku i wraz z upływem kolejnych minut zyskiwali przewagę. Piłkarze bielskiego zespołu zręcznie się bronili, ale obrona pękła w 40. minucie, a Michał Hyszko otworzył wynik spotkania.

Drugą połowę gospodarze rozpoczęli w stylu, który bardziej im przystoi. W 57. minucie Karol Kosiński szukał swojej szansy uderzeniem zza pola karnego, ale przymierzył w sam środek nie sprawiając kłopotu bramkarzowi rywali. Trzy minuty później Piotrowi Czaplińskiemu większy problem sprawił Rafał Babul, który strzałem głową sprawił, że golkiper drużyny z Zambrowa musiał wyciągnąć się jak struna, żeby sparować futbolówkę na rzut rożny. Po tym stałym fragmencie gry bielszczanie doprowadzili do remisu. Andrzej Kosiński krótko rozegrał do swojego brata Karola, ten błyskawicznie mu odegrał wcześniej rozpraszając szyki defensywne rywali, co pozwoliło Andrzejowi na wejście w pole karne, aby oddać strzał w światło bramki.

I na razie to tyle, jeżeli chodzi o pozytywy. Goście znów stali się stroną dominującą i 69. minuta przyniosła im drugą bramkę. Rozkojarzenie bielskich defensorów wykorzystał Kamil Jackiewicz, któremu drogę do zdobycia bramki otworzył doskonałym podaniem niezwykle groźny Mateusz Ostaszewski. Sześć minut później gracze Olimpii celebrowali zdobycie trzeciej bramki. Szybko przeprowadzony kontratak pozwolił Mateuszowi Jastrzębskiemu na dopisanie się do listy strzelców.

Nie mając już nic do stracenia piłkarze Tura rzucili wszystko na jedną kartę i zaczęli grać śmielej. Szybka gra połączona z odważnym zapuszczaniem się pod pole karne rywala zaowocowała kolejnym rzutem rożnym, który dał upragnioną bramkę w momencie, kiedy większość ze zgromadzonych na trybunach kibiców zaczynała wątpić w korzystny dla graczy w żółto-niebieskich strojach wynik. Bitą w pole bramkowe piłkę do siatki skierował Piotr Kosiński. Dwie minuty później zrobiło się 3:3. Tym razem rolę egzekutora przybrał Karol Kosiński. W regulaminowym czasie już nic się nie zmieniło i potrzebna była dogrywka.

Pierwsze dwie minuty z dodatkowych trzydziestu wystarczyły, aby Tur Bielsk Podlaski wysunął się na upragnione przez wszystkich prowadzenie. W 92. minucie w pole karne gości zapędził się Łukasz Popiołek, gdzie wycofał do lepiej ustawionego Marcina Fiedorowicza i ten wprawił zgromadzonych na stadionie kibiców Bielskiego Klubu Sportowego w szał radości.

W dalszej części dogrywki obie ekipy miał jeszcze swoje lepsze momenty, ale więcej bramek nie zobaczyliśmy.

„Już od jakieś czasu strzelamy bramki w końcówkach, jak z Legią czy Zambrowem. Myślę, że po tym zwycięstwie morale jakoś wzrosną, ale na pewno nie możemy zapomnieć, że spaliśmy z trzeciej ligi. To tylko jest osłoda tego średniego sezonu” – mówił trener Tura Bielsk Podlaski Paweł Bierżyn.

Zwycięstwo oznacza tyle, że Tur Bielsk Podlaski ma zagwarantowany udział w Pucharze Polski na szczeblu centralnym. Ten od przyszłego sezonu rozgrywany będzie w nowej formule. Zwycięscy pucharu wojewódzkich do rywalizacji przystąpią na poziomie pierwszej rundy.

 

Tur Bielsk Podlaski – Olimpia Zambrów 3:3 (dog. 4:3)

A. Kosiński 60’             Hyszko 39’

P. Kosiński 83’             Jackiewicz 69’

K. Kosiński 85’             Jastrzębski 75’

M. Fiedorowicz 92’

podlaski związek piłki nożnej puchar polski tur bielsk podlaski - komentarze opinie

  • gość 2018-06-02 07:42:18

    dla tej pani to usta bolaly tyle lodow zrobic ma zdrowie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Piłka Nożna, Bielsk Podlaski - więcej informacji