:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  16°C pochmurno z przejaśnieniami

Na urodzinach

Blogi, urodzinach - zdjęcie, fotografia

Myślę, że udało mi się zdążyć na czas. Prezent pięknie zapakowany, kwiaty - przepyszne róże herbaciane też stoją, jest piętnasta czterdzieści pięć, no to już można iść. Zastukałam w drzwi, otworzyła mi pani Zosia, córka solenizantki. W pokoju siedziało już parę osób, słychać było cichutką muzykę. Na stole stał ogromny tort z cyframi 65 i pyszniły się bukiety rozmaitych kwiatów. Przywitałam się z panią Różą i nawet nie pisnęłam, że tak bardzo się pomyliłam w ocenie jej wieku. Złożyłam jej życzenia, usiadłam i poczułam, że coś jest nie tak, że coś się chyba wydarzyło. Podano kawę, zewsząd słychać było szmer rozmów, a ja? Ja się tylko przysłuchiwałam. Wtem wpadło jakieś czupiradło.

- O Boże! Dominika, a któż to jest? - Krzyknęła pani Róża.
- Babciu, przedstawiam ci mojego nowego chłopaka. - Odparła dziewczyna. - Przyprowadziłam go, żebyś mogła go poznać.
Młodzieniec coś bąknął pod nosem. To chyba były życzenia, ale nie dosłyszałam dokładnie. Dominika, no cóż, opalona buzia, błysnęły białe zęby, zabrzęczały bransoletki i dziwaczne kolczyki, machnęła szopą blond włosów i podbiegła do swojej babci.
- Babciu, babciu! Życzę ci zdrówka i długich lat życia, ale powiedz dlaczego jesteś taka smutna? Byłaś u lekarza? Zrobili ci prześwietlenie? Wszystko w porządku?
- Odpowiem ci na wszystkie pytania później. - Powiedziała pani Róża. Zrobiło się cicho i wszyscy patrzyli na nią. Wtedy kobieta odezwała się jakimś takim dziwnym głosem.
- Nie chcę długo żyć. To co mnie dziś spotkało w przychodni było przykre i niesmaczne. Bo co byście państwo powiedzieli? W przychodni było dużo ludzi, tłum kłębił się do okienka i każdy się śpieszył. W pewnej chwili jakiś młodzieniec odezwał się, że jest honorowym dawcą krwi i się śpieszy. Gorączkował się, złościł i wygadywał różne głupstwa. Ja chciałam podejść i zapytać o coś, a on mnie najzwyczajniej wypchnął z kolejki. No to ja mu powiedziałam, że takiej krwi jak on ma , to ja bym nie chciała, bo to "wściekła krew". Zrobiło się wtedy cicho i odezwał się starszy ode mnie człowiek. "Ja to bym tą babę (mówił o mnie) nie tylko wypchnął, ale wyrzuciłbym za drzwi i dał (nie powiem przez grzeczność) kopa na rozpęd. No to powiedz mi wnusiu z czego ja niby mam się cieszyć? Ale lekarz podsumował "Mnie nie obchodzi, co się dzieje na korytarzu. Ja leczę ludzi w gabinecie."
 

C.D.N

Na urodzinach komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na iBielsk.pl





Blogi, Bielsk Podlaski - więcej informacji