Reklama

Tur Bielsk Podlaski wraca na fotel lidera

07/05/2017 02:06

Tur Bielsk Podlaski wygrał z Promieniem Mońki 5:1. Po zakończeniu spotkania piłkarze z Bielska Podlaskiego zostali liderem tabeli IV ligi grupy podlaskiej.

Wynik spotkania otworzył już w 8 minucie atakujący Promienia Mońki Maciej Odyjewski. W akcji udział wzięło właściwie trzech graczy. Całość rozpoczął bramkarz gości Kewin Magnuszewski, wznawiając grę z piątego metra. Jego wybicie trafiło na głowę kolegi z zespołu, który przedłużył jej lot w taki sposób, że znalazła przestrzeń pomiędzy środkowymi obrońcami Tura. Dzięku temu na czystą pozycję wyjść mógł strzelec pierwszej bramki, jaka padła w tym spotkaniu.

Strata bramki w dużym stopniu wiąże się z bardzo niepewnym wejściem gospodarzy w mecz. Piłkarze Tura praktycznie przez pół godziny grali nerwowo. W ich szeregi wkradło się sporo niedokładności, a i niekiedy indywidualnych błędów. Problemem zdają się tu być warunki postawione przez gości z Moniek. Ci bowiem grali bardzo twardo i dość agresywnie, szczególnie w odbiorze.

Reklama

Wraz z przebiegiem kolejnych minut podopieczni trenera Pawła Bierżyna zaczynali przejmować inicjatywę. Dużo pomogło w tym trafienie wyrównujące, które padło w 33 minucie za sprawą Łukasza Pawluczuka. Napastnik Tura Bielsk Podlaski na strzał zdecydował się, będąc w okolicach skraju pola karnego gości. Bramka w dużym jednak stopniu obciążyła Kewina Magnuszewskiego. Ten, zdawało się niezbyt trudną piłkę, przy interwencji przepuścił pod przedramieniem.

Bielszczanie na prowadzenie wyszli w 37 minucie. We własnym polu karnym piłkę ręką zabrał jeden z obrońców Promienia i sędzia główny zdecydował się podyktować jedenastkę. Szansę wykorzystał Krystian Kulikowski i tym samym ustalił wynik pierwszej połowy.

Reklama

W kolejne czterdzieści pięć minut zdecydowanie lepiej weszli gracze z Bielska Podlaskiego. Efektem tego było zwiększenie prowadzenia. Dogranie w pole bramkowe Promienia Mońki wykorzystał Łukasz Pawluczuk, który strzałem głową po raz drugi w tym spotkaniu wpisał się na listę strzelców.

68 minuta przyniosła kontaktową bramkę autorstwa Łukasza Grygo. Ta, słusznie zresztą, nie została uznana, ponieważ sam strzelec wzbijając się w powietrze faulował Andrzeja Lewczuka. Decyzja o anulowaniu gola sprawiła, że bardzo emocjonująco reagujący na wszelkie decyzje sędziego trener Promienia dosłownie utracił resztki spokoju ducha i zaczął manifestować swoją żywiołowość w sposób niemalże teatralny. Wiele do powiedzenia miał arbitrom, swoim graczom, piłkarzom gospodarzy, a i co jakiś czas odwracał się w kierunku trybun. Przedstawienie, jakie zagwarantował poprzez kierowanie różnych kwestii w sumie do wszystkich po za sobą, wzbudziło wyłącznie politowanie. Trener dawał do zrozumienia, że czuje się prowokowany. Cóż, przypominało to raczej wybuch gniewu, jaki wynikał z nieporadności własnych zawodników.

Reklama

Siedem minut po tej sytuacji, nieuznana została kolejna bramka. Tym razem to bielscy gracze zostali na niej złapani, a dokładnie Karol Kosiński. Wystarczyło jednak sześćdziesiąt sekund, aby gospodarze zdobyli kolejną, już w sposób zgodny z przepisami. Na listę strzelców swoje personalia dopisał Mateusz Jakubowski. Po 77 minutach Tur Bielsk Podlaski prowadził 4:1.

Wynik spotkania ustalony został na minutę przed końcem regulaminowego czasu gry. Sytuację rozpoczął rezerwowy Mateusz Nakielski. Schodząc z bocznego sektora, oddał strzał, który został zablokowany, ale piłka trafiła pod nogi Karola Kosińskiego, a ten oddał ją Nakielskiemu. Napastnik Tura wypychany przez bramkarza odegrał na długi słupek, gdzie czekał kolejny rezerwowy – Łukasz Popiołek. Bez problemu pokonał on Kewina Magnuszewskiego.

Reklama

Finalny gwizdek oznaczał jedno – Tur Bielsk Podlaski wraca na fotel lidera IV ligi grupy podlaskiej sezonu 2016/2017. Duży wpływ miał na to wynik spotkania Wissa Szczuczyn – Cresovia Siemiatycze. Mecz pomiędzy tymi drużynami zakończył się remisem 1:1.

 

Tur Bielsk Podlaski – Promień Mońki 5:1 (2:1)

Pawluczuk 33’ 51’     Odyjewski 8’

K. Kulikowski 37’ (k.)

Jakubowski 77’

Popiołek 89’

Tur Bielsk Podlaski:

12 Patryk Sidun

17 Krystian Kulikowski

3 Przemysław Koźlik

8 Karol Car

6 Andrzej Kosiński

13 Andrzej Lewczuk (kpt.)

Reklama

10 Paweł Łochnicki

 (19 Rafał Kulikowski 61’)

7 Karol Kosiński

16 Paweł Zawadzki

 (18 Łukasz Popiołek 72’)

11 Mateusz Jakubowski

 (5 Joachim Witoszko 82’)

9 Łukasz Pawluczuk

 (2 Mateusz Nakielski 64’ – żółta kartka)

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo iBielsk.pl




Reklama