:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?

W hołdzie Polskim Strażakom

10/11/2018 00:01
BLOGI, hołdzie Polskim Strażakom - zdjęcie, fotografia

Osiem dni lęku i walki z żywiołem.

Był sierpień, ciepły, upalny, gdy nagle gruchnęła wieść, ….. pożar…. .

Palą się lasy. Działo się to na Śląsku. Spłonęło wtedy 10 tysięcy hektarów lasu. Było to prawdopodobnie celowe podpalenie. Ktoś specjalnie podłożył ogień w różnych miejscach, tak rozszalał się żywioł. Ogień szedł i trawił po drodze wszystko. Do walki z żywiołem stanęły miejscowe straże, niestety nie radziły sobie. Na pomoc Ślązakom pospieszyły straże z całej Polski. Najpierw dotarły jednostki straży z Białegostoku i z Rzeszowa. Wozy wjeżdżały w głąb lasu, bo wysokie drzewa paliły się a ich kawałki jak pociski przelatywały z miejsca na miejsce. Tam trafiały na suchą ściółkę i las palnął się dalej.

            Na Śląsk, padł blady strach. Z jednej strony Zakłady Nawozów Sztucznych w Kędzierzynie – Koźlu, z drugiej strony Zakłady Rafinerii Ropy Naftowej w Blachowni Śląskiej. Jeżeli ogień podejdzie blisko, Śląsk wyleci w powietrze, bo przecież pod ziemią są kopalnie węgla a tam często gromadzi się gaz – metan.

            W lasach jest sporo wiosek: Rudy, Kuźnia Raciborska, Łącza, przepiękny ośrodek harcerski, Stara Kuźnia, jest tez święte miejsce, między Ujazdem a Sławięcicami – Święta Magdalenka, do której ciągną piesze pielgrzymki.

            Po wioskach cisza. Nie usłyszysz psa, ani ptaka. Z gminy przyszła wiadomość o ewakuacji ludności do miasta. Między opłotkami zebrało się parę kobiet i radzą ….. co tu robić? Zostawić dobytek i ewakuować się? Tymczasem na niebie ukazały się samoloty z workami wody. Ponad 300 litrów wody mieści taki worek. Wszystko na nic, pożar szalał dalej.

Kto chciał wyjechać z wioski wsiadał do podstawionych autobusów i odjeżdżał.

Ja zostałam w wiosce, bo akurat byłam na wakacjach w domu mojej siostry. Wychodziłam na dwór i przyglądałam się łunie świecącej z daleka. Czuć było dymem i spalenizną. Przerażone serce dygotało trwożnie….. co będzie dalej?.... czy przeżyjemy?.... czy tez spłoniemy w tym piekle? Przerażony pies tulił się do nóg i dygotał ziejąc ze strachu. Radio nadawało suche komunikaty

                              „W okolicach Bargłówki spłonęły cztery domy.

                                   Ogień strawił już 2 tysiące hektarów lasu. Mężczyźni

                                   Kto  żyw, ruszyli pomagać strażakom….

Kobiety tez nie siedziały bezczynnie, zabrały się za przygotowywanie stert kanapek, herbaty, gotowały gary zupy. Bo oto wychynęła grupa umorusanych mężczyzn w brudnych ubraniach strażackich. Niewiele mówili, zaczerwienione, opuchnięte oczy, niektórzy z lekkimi oparzeniami, które trzeba było opatrzeć. Podobno spłonęły dwa wozy strażackie, są tez ofiary w ludziach. Do wioski nie można ani dojechać ani tez z niej wyjechać.

            W lesie znaleziono zwęglone zwłoki strażaka. Już wiadomo kto to. To młody Malinowski z Kłodnicy, osierocił czworo dzieci.

Ilu ich jeszcze zginie?

            Już cztery dni walczą z pożarami i końca nie widać. Ludzie nie wychodzą z domów. Mimo upałów okna domostw pozamykane są na głucho. Gęsty dym spowija wokół wszystko, trwożnie nasłuchujemy dziwnych dźwięków. Żarliwa modlitwa, która już tylko pozostała może jeszcze wyciszyć i prawdziwa wiara w to, że przecież jest Bóg. Dobry Bóg jest miłosierny. I oto, znów odzywa się radio:

                              „Ogień podszedł pod Sławięcice, strawił wszystko

                                   ale stał się cud, ogień uchronił święte miejsce Magdalenkę.

                                   Są dalsze ofiary w ludziach. Został zniszczony ciężki sprzęt strażacki…”

Suchy, bezbarwny głos jakiegoś spikera radiowego nadawał dalej, jednak nikt go nie słuchał. Minęło sześć strasznych dni. Mieliśmy nadzieję, że może minie naszą wioskę, otoczona wokół lasami, ale podstępny żywioł, szedł dalej, niszcząc po drodze wszystko. Nie ochronił malowniczych Rachowic, strawił w tej wiosce wszystko. U nas był już pod cmentarzem. Cmentarz jest w lesie jakieś 400 metrów od naszego domu.

            Siódmy dzień pożaru. Kto żyw, idzie kopać przecinki. Wioska wypełniła się wozami bojowymi straży. Chodzi oto, aby ognia nie dopuścić do rafinerii, bo wtedy nieszczęście gotowe. W pobliżu, gdzie znajdują się wody pożarnicze, na rzece Bierawce, lądują samoloty, zabierają wodę i lecą …. lecą …. lecą. Słychać jeden wielki huk. Wreszcie gdzieś ósmego dnia nad ranem, przybiegł jakiś zziajany goniec, krzycząc nieludzkim głosem …. koniec … koniec. Pożar został opanowany i znów usłyszeliśmy suchy komunikat radiowy:

                    „ Dnia 28 sierpnia o godzinie 4- tej rano

                        opanowano pożary na Śląsku. Pożar strawił 10 tysięcy hektarów lasu ...”

               Głos nadawał, niestety nikt go nie słuchał, kto żyw wybiegał z domu. Dopiero teraz puściły tamy, wszyscy mówili naraz, każdy chciał podziękować strażakom. Niektórzy płakali, inni się śmiali, uwidoczniły się wszystkie emocje i uczucia naraz.

            Słowa, słowa, słowa ……….. nie są w stanie oddać wszystkiego tego, co przeżyliśmy przez osiem dni w szalejącym piekle pożaru.

Zwykła głupota ludzka, podpalić i zostawić. Zginęło wielu strażaków nie tylko ze Śląska ale z całej Polski. Żywioł trudny do opanowania. Są jednak cisi bohaterowie, których dziś nie wspomina, zapomniano, czas zatarł rany. Na miejscu tamtych lasów rosną już nowe lasy.

Tylko drzewa, które przeżyły tą tragedię pamiętają i ja skromna autorka w hołdzie tym bohaterom przypomniałam tamtą tragedię Śląska. Wszystkim strażakom największe podziękowania i najpiękniejsze bukiety kwiatów. Pamiętamy i długo jeszcze będziemy to ciche bohaterstwo pamiętać.

W hołdzie Polskim Strażakom komentarze opinie

Dodajesz jako: |

BLOGI, Bielsk Podlaski - więcej informacji

Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez ibielsk.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

CMC CITY Media Communications sp. z o.o. z siedzibą w Cypryjska 2G 02-761, Cypryjska 2G

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"