Zabawa, tańce i śpiewy tuż przed postem. Spasauskija Zapusty odbyły się w Bielsku Podlaskim.
9 sierpnia (niedziela) odbyła się folklorystyczna impreza - Spasauskija Zapusty. Zespoły wykonały tradycyjne pieśni towarzyszące żniwom oraz wiele innych piosenek w języku białoruskim. W trakcie wydarzenia wystąpili: „Antrakt”, który wraz z uczestnikami zajęć w Bielskim Domu Kultury zaprezentował program teatralny „Opowieści Moich Dziadków”; „Żemerwa”; białoruska „Mahdalina”; Chór „Jesienny Liść”; „Tercet”; „Asteria”; „Wianok” oraz „Małanka”. Wydarzenie zakończył wywodzący się z Białegostoku zespół „Haj”.
Zapusty organizowane są w ostatnią niedzielę tuż przed prawosławnym postem. Ostatki przed „spasauskim postem" to czas przeznaczony na zabawy, tańce i śpiew.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Po pierwsze, pieśni towarzyszące żniwom nie sianokosom. Po drugie, większość piosenek było akurat w języku ukraińskim a nie białoruskim. Języki trzeba rozróżniać, koledzy.
Kurcze mam mieszane uczucia co do tego roku. Wszystko jakies takie na jedno kopyto. A po komentarzu kolegi nizej wnioskuje ze panowie pewnie katolicy
Chodzi oczywiscie o prowadzacych portal.
Katolicy czy nie katolicy. To nie ma znaczenia, ale języków nie rozróżniają. Nawet pieśni śpiewane po białorusku (było ich kilka) to nic innego jak jakaś ukraińsko-kanadyjska estrada z lat 80-tych. Podejrzewam, że wykonawcy też nie wiedzieli, co śpiewają. Tak, chodzi o Uniwersytet III Wieku.
Wybrałem się na Zapusty, bo liczyłem na piękny język, piękne stroje i piękną tradycję a dostałem… disco? Za przykład niech posłużą te młode dziewczęta. Rozumiem, że muzyka rozrywkowa wkrada się wszędzie i występy miały służyć także młodzieży, ale na kolejnych Zapustach chciałbym więcej klasycznego brzmienia. Mimo moich wcześniejszych uwag, pozytywnie oceniam ten rok : ) A co do języka proszę państwa, to, mimo iż sam jestem „tutejszy” miałem pewne problemy z rozpoznaniem niektórych dźwięków.
"Wybrałem się na Zapusty, bo liczyłem na piękny język, piękne stroje i piękną tradycję" i dokładnie to się wydarzyło!!! Nie ma na co narzekać!!!
Po pierwsze, pieśni towarzyszące żniwom nie sianokosom. Po drugie, większość piosenek było akurat w języku ukraińskim a nie białoruskim. Języki trzeba rozróżniać, koledzy.
Kurcze mam mieszane uczucia co do tego roku. Wszystko jakies takie na jedno kopyto. A po komentarzu kolegi nizej wnioskuje ze panowie pewnie katolicy
Chodzi oczywiscie o prowadzacych portal.