Reklama

Szalony weekend w IV Lidze! Tur i Pionier z hokejowymi wynikami

Weekend 17-18 października w Bank Spółdzielczy w Bielsku Podlaskim IV Lidze Podlaskiej nie obfitował zbytnio w niespodzianki, chyba że za taką należy uznać większą niż zwykle liczbę wysokich – wręcz hokejowych – wyników. W samych tylko spotkaniach Tura i Pioniera padło aż 19 goli!

Niemal 1:1 sprawdziły się nasze sobotnie przewidywania co do rozwoju wydarzeń w sobotnim meczu Pioniera. Pisaliśmy o tym, że należy spodziewać się wysokiego zwycięstwa gospodarzy nad czerwoną latarnią ligi – KS Śniadowo oraz dobrego rezultatu strzeleckiego Bartosza Giełażyna. Pionier pokonał gości aż 11:0, Giełażyn skompletował hattricka, dwie bramki strzelili: Tymoteusz Kulik, Kamil Lisiewicz, a po jednym trafieniu zaliczyli: Kacper Skowroński, Kamil Żur, Mateusz Jambrzycki i Paweł Zawadzki.

 

Ciężki okres gry naszej drużyny powoli mija. Mamy za sobą wyjazdowy maraton spowodowany modernizacją boiska w Brańsku, a teraz ustanowiliśmy swój rekord najwyższego zwycięstwa w IV Lidze Nie popadamy jednak w hurraoptymizm – mamy świadomość, że problem w ostatnich 4 meczach mogą stanowić kontuzje ważnych zawodników, ale damy z siebie wszystko, aby zajmować jak najwyższe miejsce po rundzie jesiennej – powiedział po spotkaniu trener Pioniera, Przemysław Masłowski.

Reklama

 

Wspomniane 4 mecze to starcia z: KS Michałowo, Czarnymi Czarna Białostocka, Turem Bielsk Podlaski oraz Promieniem Mońki. Tylko pierwszy ze wspomnianych przeciwników znajduje się w dolnej części tabeli. Brańszczan czekają więc trudne wyzwania, spośród których z pewnością za największe z kilku względów należy uznać derbowe spotkanie w Bielsku Podlaskim, które odbędzie się w sobotę, 7 listopada o 17:00.

 

Obecnie Pionier z 18 punktami na koncie znajduje się na 7. miejscu w tabeli, mając w bezpośrednim zasięgu aż trzy drużyny, ponieważ do Hetmana Skłodowscy Tykocin i Wissy Szczuczyn (posiada zaległy mecz) traci zaledwie 1 punkt, natomiast do znajdującego się na 4. pozycji Tura – 2 oczka.

Reklama

 

A skoro o Turze mowa, to ten zagrał koncertowo w Krynkach, pokonując tamtejszy PW HOME LZS aż 8:0, z czego aż 6 trafień uzbierał Patryk Niemczynowicz, drugiego hattricka notując w zaledwie 5 minut - pomiędzy 63., a 68. minutą. Po tym spotkaniu sprawdzano nawet czy oby nie został pobity klubowy rekord, ale do nawet do niego jest jeszcze daleko, ponieważ legenda Tura, Mirosław Sacharczuk przed laty strzelił aż 10 goli w 90 minut.

 

Nie można oczywiście zapominać o dwóch trafieniach Marcina Bazylewskiego, jak też o tym, że było to już 5. zwycięstwo bielszczan pod wodzą trenerów – braci Kulikowskich, którzy prowadzą Tura od pierwszego wrześniowego spotkania – remisu z Hetmanem Skłodowscy Tykocin (2:2). Od tej pory tylko raz Tur schodził pokonany, a stało się to w Łomży, gdzie 1:0 zwyciężyły tamtejsze rezerwy ŁKS-u.

Reklama

 

Warto przypomnieć, że zarówno Pionier jak i Tur zagrają także wiosną w 1/8 Okręgowego Pucharu Polski, dzięki wysokim wyjazdowym zwycięstwom nad kolejno: MKS Mielnik (5:0) i AP Progres Białystok (12:0).

 

Do ciekawych sytuacji doszło także na innych boiskach. Aż 15:0 KS Wasilków pokonał Krypniankę, 2:7 Ruch Wysokie Mazowieckie uległ Czarnym Czarna Białostocka, 8:3 Wissa Szczuczyn pokonała Pomorzankę Sejny, 3:0 zwyciężyła Warmia Grajewo z Promieniem Mońki, a 3:2 rezerwy ŁKS Łomża wygrały z Hetmanem Skłodowscy Tykocin. Z kolei zawodnicy Supraślanki w ramach protestu wobec działań zarządu klubu, nie przystąpili do meczu z KS Michałowo, co zakończy się dla gospodarzy pewną przegraną walkowerem.

Źródło: podlaskapilka.pl Aktualizacja: 19/10/2026 09:51
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo iBielsk.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości