Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Bielsku Podlaskim zwrócił się z apelem do kilku młodych osób, które 5 września po godz. 17 przebywały na kompleksie Orlik.
Chodziło o sytuację, do której doszło tego dnia na terenie kortu tenisowego. Zdarzenie zostało zarejestrowane przez monitoring znajdujący się na obiekcie. Pisaliśmy o tym wcześniej
MOSiR chciał przede wszystkim spokojnie porozmawiać i wyjaśnić całą sytuację. Dlatego osoby widoczne na nagraniu zostały poproszone o kontakt z ośrodkiem. W przypadku osób niepełnoletnich MOSiR prosił o przyjście razem z rodzicami.
Apel przyniósł efekt. Rodzice młodych osób skontaktowali się z bielskim MOSiR-em. Wygląda więc na to, że sprawa zmierza w dobrym kierunku. Jest kontakt z rodzicami, będzie również rozmowa o całym zdarzeniu i jego konsekwencjach. Pozostaje mieć nadzieję, że to, co zostało uszkodzone, uda się naprawić, a dla nastolatków całe zdarzenie będzie cenną lekcją na przyszłość.
Co ważne, MOSiR od początku chciał rozwiązać sprawę polubownie i nie angażował policji. Zamiast niepotrzebnego szukania osób widocznych na nagraniu i prowadzenia dalszych działań udało się po prostu spotkać, porozmawiać z młodymi i ich rodzicami oraz ustalić sposób naprawienia szkód.
To pokazuje, że czasami rozmowa i wyciągnięcie ręki mogą przynieść znacznie lepszy efekt niż od razu kierowanie sprawy dalej.
MOSiR przy okazji przypomina, że jego obiekty są objęte monitoringiem. Kilkanaście kamer obejmuje nie tylko Orlik, ale również pozostałe boiska i tereny wokół nich.
W tym przypadku najważniejsze jest jednak to, że sprawa została wyjaśniona, szkody zostaną naprawione, a młodzi miejmy nadzieję, zapamiętają tę sytuację na długo.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze