Jeszcze tego lata rozpoczynał z Turem przygotowania do nowego sezonu i budował coraz młodszą drużynę opartą w dużej mierze na bielskich wychowankach. Dziś już wiadomo, że nie poprowadzi jej w kolejnych spotkaniach. Dariusz Szklarzewski po ponad trzech latach przestaje być trenerem pierwszej drużyny Tura Bielsk Podlaski. To jedna z największych zmian przy Orzeszkowej w ostatnich latach.
Informację o zakończeniu współpracy przekazał klub. Rozstanie nastąpiło za porozumieniem stron.
Bezpośrednio poprzedziła je sobotnia porażka Tura z Promieniem Mońki. Można więc było spodziewać się pytań, czy właśnie wynik tego spotkania przesądził o zmianie na ławce. Sam Dariusz Szklarzewski szybko uciął jednak wszelkie spekulacje.
„Sam podjąłem tą bardzo trudną decyzję” napisał były już trener Tura w pożegnalnym wpisie opublikowanym w mediach społecznościowych.
Tym samym zamknął się ponad trzyletni rozdział w historii bielskiego klubu. I był to kawał czasu, zwłaszcza jak na realia piłki na tym poziomie.
Szklarzewski poprowadził Tura w 111 oficjalnych spotkaniach. Podczas jego pracy zmieniał się nie tylko skład pierwszego zespołu, ale właściwie cała filozofia jego budowania. Z drużyny odchodzili kolejni doświadczeni zawodnicy, a ich miejsce coraz częściej zajmowali młodzi piłkarze, w tym wychowankowie bielskiej akademii.
Sam trener właśnie ten element swojej pracy wymienił jako jeden z największych powodów do satysfakcji.
„W trakcie mojej kadencji wprowadziłem wielu chłopaków z Akademii, a kilku z Nich jest dzisiaj wiodącymi zawodnikami pierwszej drużyny. To dla mnie ogromna satysfakcja i powód do dumy” napisał Szklarzewski.
I rzeczywiście, zmianę pokoleniową przy Orzeszkowej trudno przeoczyć.
Najlepiej było to widać w poprzednim sezonie. Tur zakończył rozgrywki IV ligi na szóstym miejscu, zdobywając 62 punkty. Jednocześnie zajął czwarte miejsce w klasyfikacji Pro Junior System, premiującej kluby stawiające na młodych zawodników.
Bywały nawet spotkania, w których w podstawowym składzie Tura pojawiało się dziewięciu zawodników z Bielska. Dla lokalnego klubu trudno chyba o bardziej wymowny obraz prowadzonej przez ostatnie lata zmiany pokoleniowej.
Już przed rozpoczęciem obecnego sezonu było wiadomo, że przed trenerem stoi wyjątkowo trudne zadanie. Z zespołu odeszła duża grupa zawodników, a kadra została jeszcze mocniej odmłodzona.
Na początku przygotowań na treningu pojawiło się 26 piłkarzy, z których aż 18 było młodzieżowcami. Gdy Tur rozpoczynał ligowe granie, w 27-osobowej kadrze pierwszego zespołu znajdowało się 15 zawodników urodzonych w 2006 roku lub później.
Szklarzewski po raz kolejny miał więc budować drużynę niemal od nowa. Ostatecznie uznał jednak, że nadszedł moment, aby zakończyć swoją pracę w Bielsku.
Z jego pożegnalnego wpisu wyraźnie widać, że nie była to łatwa decyzja.
„To również czas, w którym zostawiłem tutaj kawał serca, ogrom zaangażowania i poświęcenia. Dlatego to pożegnanie ma dla mnie szczególny wymiar” podsumował ponad trzy lata spędzone przy Orzeszkowej.
Szczególnie dużo miejsca poświęcił swoim zawodnikom. Podziękował im za pracę, charakter i zaangażowanie. Wspomniał również zarząd klubu, dyrektora Pawła Bierżyna, kibiców, sponsorów i osoby odpowiadające za klubowe media.
Osobne podziękowania skierował do żony i córki, przypominając, że praca trenera oznaczała także nieobecność podczas wielu rodzinnych uroczystości i podporządkowanie życia kalendarzowi drużyny.
Oceniając ponad trzy lata pracy Dariusza Szklarzewskiego, można oczywiście dyskutować o wynikach poszczególnych spotkań, ustawieniu drużyny czy niewykorzystanych szansach. Kibice zawsze będą mieli w takich sprawach swoje zdanie.
Jednego trudno mu jednak odmówić. Zostawia po sobie drużynę znacznie młodszą i zdecydowanie bardziej bielską niż ta, którą obejmował.
I chyba właśnie wprowadzanie wychowanków będzie jednym z najważniejszych elementów, z którymi jego kadencja przy Orzeszkowej będzie kojarzona.
Sam Szklarzewski na razie nie zdradza, gdzie zobaczymy go w przyszłości. Zapowiedział odpoczynek, ale swoje pożegnanie zakończył w sposób, który raczej nie pozostawia wątpliwości, że od piłki długo odpoczywać nie zamierza.
W Turze natomiast rozpoczyna się już kolejny rozdział. Po ponad trzech latach przy Orzeszkowej pierwsza drużyna ma nowego trenera o czym informowaliśmy na łamach portalu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze