Kolejny kierowca w Bielsku Podlaskim przekonał się, że zbyt ciężka noga na gazie może sporo kosztować. 66-letni mieszkaniec Orli jechał Kią 112 km/h w miejscu, gdzie obowiązuje ograniczenie do 50 km/h. Stracił prawo jazdy na trzy miesiące, dostał 2000 zł mandatu i 14 punktów karnych.
Policjanci z bielskiej drogówki zatrzymali kierowcę podczas kontroli prędkości na jednej z ulic Bielska Podlaskiego. Pomiar pokazał 112 km/h.
To oznaczało przekroczenie dozwolonej prędkości aż o 62 km/h.
66-latek został ukarany mandatem w wysokości 2000 złotych. Na jego konto kierowcy trafiło również 14 punktów karnych.
Na tym konsekwencje się nie skończyły. Za przekroczenie prędkości o więcej niż 50 km/h w obszarze zabudowanym mężczyzna stracił prawo jazdy na trzy miesiące.
To kolejne zatrzymane w ostatnim czasie prawo jazdy za zbyt szybką jazdę na terenie Bielska Podlaskiego. Jak widać, policjanci bielskiej drogówki uważnie przyglądają się kierowcom, którzy zdecydowanie przesadzają z prędkością.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze