W ubiegłym tygodniu nasza redakcja opisała niejasności pojawiające się wokół finansowania niektórych zabiegów o charakterze plastycznym w bielskim szpitalu. Nasi sygnaliści z Forum Związków Zawodowych Województwa Podlaskiego wyliczają na podstawie dokumentów otrzymanych z SPZOZ, że wątpliwości te mogą dotyczyć nawet kilkuset operacji. Teraz w sprawie pojawia się nowy trop, który uzasadnia powyższe obawy.
Szczegóły procederu opisaliśmy tutaj.
Naszej redakcji udało się odnaleźć i zweryfikować cztery nagrania z publicznego profilu na portalu Facebook pn. CHLO SLEEVE BARIATRIA. Kobieta, która w materiałach opisuje siebie jako pacjentkę dr Hend Malla, relacjonuje swój pobyt związany z plastyką brzucha. Szczegółowo opowiada, jak wyglądała jej droga do operacji finansowanej – według jej własnej relacji – przez NFZ. Wg stanu na dzień 6 października br. filmy te są dostępne na wspomnianym kanale jako publiczne. W naszym materiale nie publikujemy filmów, lecz opisujemy ich treść. Same nagrania nie przesądzają jednocześnie o nieprawidłowościach opisywanego procederu, ale dają podstawy do dalszego badania sprawy.
Na pierwszych nagraniach kobieta pokazuje brzuch przed zabiegiem, później pobyt na oddziale chirurgicznym oraz stan po operacji. Jeszcze więcej informacji pojawia się w dwóch kolejnych filmach, w których sama opisuje proces kwalifikacji. Mówi w nich m.in., że przy wsparciu dr Hend Malla operację udało się wykonać na NFZ. Z jej relacji wynika, że pierwszym krokiem była prywatna konsultacja lekarska w Białymstoku. Kobieta przyznaje jednak, że po tej wizycie nie zostałam zakwalifikowana.
Tak brzmi tytuł jednego z filmów. Pacjentka tłumaczy w nim, że musiała uzyskać dodatkową dokumentację. Jak mówi, musiałam załatwić dokument potwierdzający u dermatologa. Dalej wyjaśnia, że chodziło o odparzenia i wcześniejsze leczenie, które – według jej słów – nie dawało rady. Później miała odbyć się prywatna wizyta online, podczas której przedstawiła dokument lekarce. Tą lekarką jest właśnie wspomniana dr Hand Malla. Dopiero potem, jak sama mówi - zostałam zakwalifikowana. Nagranie ma wręcz formę poradnika zatytułowanego Plastyka brzucha na NFZ – od czego zacząć.
Te wypowiedzi nie są oczywiście dowodem, że doszło do naruszenia prawa. Wręcz przeciwnie – wspomniany dokument od dermatologa może oznaczać, że istniały wskazania medyczne, których nie sposób ocenić na podstawie filmu. Nagrania rodzą jednak konkretne pytania. Jakie rozpoznanie znalazło się w dokumentacji tej pacjentki? Czy odparzenia i wcześniejsze leczenie uzasadniały wykonanie właśnie takiego zabiegu w ramach świadczenia gwarantowanego? Kto formalnie dokonał kwalifikacji? Jaki związek miały prywatne konsultacje z późniejszym leczeniem w publicznym szpitalu? Jaka była wartość operacji dla NFZ?
Na te pytania nie odpowie film z Facebooka. Może natomiast odpowiedzieć dokumentacja szpitalna i rozliczeniowa. Eugeniusz Muszyc i Forum Związków Zawodowych również zwracają uwagę na publiczną relację pacjentki, zaznaczając przy tym, że sama prywatna konsultacja nie przesądza o nieprawidłowości. Najważniejsze jest ustalenie formalnego przebiegu kwalifikacji, rzeczywistych wskazań medycznych i podstaw rozliczenia operacji z publicznych środków.
Pan Muszyc zwraca uwagę na jeszcze jedną kwestię. Chodzi o miejsce, w którym odbywały się konsultacje poprzedzające część zabiegów. Dr Hend Malla prowadzi prywatne konsultacje w białostockiej Twojej Klinice, placówce oferującej m.in. medycynę estetyczną oraz chirurgię. Przewodniczący Forum podkreśla przy tym, że przecież ta sama lekarka przyjmuje pacjentów w Poradni Chirurgicznej SP ZOZ w Bielsku Podlaskim. Wg niego taka praktyka może być niekorzystna z punktu widzenia finansowania wizyt w bielskim szpitalu. To samo w sobie oczywiście o niczym nie przesądza, a łączenie pracy w prywatnych klinikach i placówkach publicznych jest od lat przyjętą praktyką wśród polskich lekarzy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze