Reklama

Lactopol-B pozywa "Pana Kupkę". To cena za nagłośnienie stanu rzeki?

Prezes Laktopol-B wchodzi na drogę sądową z Radosławem Żyłką, internetowym twórcą znanym jako Pan Kupka. To odpowiedź na jego wypowiedzi dotyczące zanieczyszczania rzeki Białej. Spółka zarzuca mu manipulację, chociaż kontrole Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska potwierdziły, że problem ze ściekami odprowadzanymi z zakładowej oczyszczalni rzeczywiście istniał.

Właśnie otrzymałem pozew od spółki Laktopol-B o naruszenie dóbr osobistych - poinformował Pan Kupka. Przypomnijmy: sprawa rzeki Białej zrobiła się głośna na początku lata, kiedy mieszkańcy zaczęli ponownie zwracać uwagę na bardzo ciemną wodę i uciążliwy zapach. Pan Kupka nagrał wówczas materiał, w którym nabrał wodę z rzeki do przezroczystego naczynia i pokazał jej wygląd, domagając się reakcji odpowiednich instytucji. Chociaż spółka nie zgadzała się z tymi oskarżeniami, to kontrole WIOŚ faktycznie wykazały przekroczenie parametrów zanieczyszczenia płynów odprowadzanych do rowu melioracyjnego, a następnie do Białej.

Teraz Pan Kupka oznajmia, że nie zamierza z nikim mediować. Apeluje także do lokalnej społeczności: Odpalmy wszyscy armaty. (...) Proszę Was o wzywanie mediów, nagłaśnianie sprawy. Niech wszyscy wiedzą, że ten, który truł, pozostaje bezkarny, a sygnalistę pozywa się o naruszanie dóbr osobistych. 

Reklama

I rzeczywiście, trudno w tej sprawie posądzić internetowego twórcę o celowe ataki na bielską spółkę. Jego działania należy raczej uznać za przejaw postawy obywatelskiej i chęć nagłośnienia szkody środowiskowej, którą potwierdziły zresztą badania państwowych służb. Sam fakt skierowania sprawy do sądu nie oznacza oczywiście, że Pan Kupka dopuścił się zniesławienia. O zasadności roszczeń i odpowiedzialności stron będzie mógł rozstrzygnąć dopiero sąd. Zaznaczmy także, że przedstawiciele Laktopolu już wcześniej zapowiadali pozew i zarzucali bielszczaninowi bezpodstawne obciążanie firmy odpowiedzialnością za stan rzeki.

Sprawa Białej tymczasem wcale nie jest definitywnie zakończona. 1 lipca Starostwo Powiatowe ograniczyło pozwolenie zintegrowane zakładu, co oznaczało konieczność wyłączenia jednej z proszkowni i zmniejszenia ilości ścieków trafiających do zakładowej oczyszczalni. Według późniejszych informacji WIOŚ ograniczenie produkcji przyczyniło się do poprawy jakości odprowadzanych ścieków. Jednocześnie jeszcze w lipcu br. inspektorzy ujawnili kolejne wycieki osadów ściekowych na terenie należącym do spółki i ukarali osobę odpowiedzialną mandatem.

Miejsce zdarzenia mapa Bielsk Podlaski
Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Źródło: Facebook, WIOŚ Aktualizacja: 18/09/2026 16:36
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo iBielsk.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości