Prokuratura Rejonowa w Bielsku Podlaskim wszczęła śledztwo dotyczące możliwego działania na szkodę miejscowego szpitala przy rozliczaniu świadczeń, dyżurów i obowiązków pełnionych w SPZOZ. Sprawa dotyczy zakresu pracy dr Arslana Azzaddina, wieloletniego zastępcy dyrektora ds. lecznictwa, który jednocześnie pełnił kilka innych funkcji w placówce. Na tym etapie postępowanie prowadzone jest „w sprawie” – prokuratura nie poinformowała o przedstawieniu lekarzowi zarzutów.
W ostatnich dniach informowaliśmy o możliwych nieprawidłowościach przy rozliczaniu świadczeń plastycznych. Tym razem jednak pod lupą znalazł się inny medyk miejscowego szpitala.
Nasza redakcja uzyskała oficjalną informację z Prokuratury Rejonowej w Bielsku Podlaskim. Wg komunikatu śledztwo wszczęto 30 września 2026 roku i dotyczy okresu od 1 stycznia 2025 do 31 lipca 2026 roku. Prokuratura bada możliwość doprowadzenia bielskiego szpitala do niekorzystnego rozporządzenia mieniem znacznej wartości. W piśmie czytamy o podejrzeniu „wprowadzenia kierownictwa szpitala w błąd co do faktycznego wykonywania świadczeń zdrowotnych i realizowania dyżurów medycznych w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym”. Śledczy dodają przy tym wprost, że „śledztwo znajduje się na początkowym etapie i ma na celu ustalenie, czy zaistniało przestępstwo”.
Mówiąc prościej: prokuratura chce sprawdzić, czy szpital wypłacał pieniądze za pracę, dyżury i obowiązki, które faktycznie wykonywano w sposób odpowiadający przedstawianym rozliczeniom. W piśmie wymieniono nie tylko świadczenia wykonywane na SOR, ale również obowiązki zastępcy dyrektora ds. lecznictwa, koordynatora SOR, koordynatora oddziału wewnętrznego, koordynatora ambulatorium oraz kierownika medycznego tomografii komputerowej. Według prokuratury przedmiotem postępowania jest możliwość, że szpital został wprowadzony w błąd co do „faktycznego i rzetelnego wykonywania obowiązków”, a następnie wypłacał z tego tytułu wynagrodzenie.
Postępowanie prowadzone jest w kierunku art. 286 § 1 Kodeksu karnego w związku z art. 294 § 1 i art. 12 § 1. Pierwszy z tych przepisów dotyczy oszustwa i przewiduje co do zasady od 6 miesięcy do nawet 8 lat pozbawienia wolności. Jeżeli jednak czyn dotyczy mienia znacznej wartości, zastosowanie art. 294 § 1 podnosi zagrożenie karą do od roku aż do 10 lat pozbawienia wolności.
Sprawa nie pojawiła się jednak znikąd. Już wcześniej w internecie i ogólnopolskich mediach szeroko komentowano informacje dotyczące liczby godzin pracy Arslana Azzaddina w bielskim szpitalu. Według ujawnionych danych w 2025 roku przypisano mu 7530 godzin pracy, podczas gdy cały rok liczy 8760 godzin. Jednocześnie lekarz miał pełnić kilka funkcji w jednej placówce, a jego łączne wynagrodzenie brutto za 2025 rok przekroczyło 2 mln zł. Informacje te wywołały szeroką dyskusję i pytania o to, jak w praktyce wyglądało łączenie tak wielu obowiązków.
Teraz te pytania przestały być wyłącznie przedmiotem medialnej dyskusji. Prokuratura oficjalnie bada, czy przy rozliczaniu pracy, świadczeń i obowiązków mogło dojść do przestępstwa. Na odpowiedź jest jeszcze za wcześnie. Śledczy sami podkreślają, że postępowanie dopiero się rozpoczęło. Do sprawy będziemy wracać wraz z kolejnymi ustaleniami prokuratury.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze